Bran Redmaw Lord Project:The Redmaw W.I.P. part 3

Witam! Jako, że wena mnie nie opuszcza w każdej wolnej chwili łapię za dłuto i dłubię. Prace powoli postępują. Taktyka małych kroczków to jedyne rozsądne rozwiązanie podczas tego typu projektów. Po prostu nie da się wszystkiego wyrzeźbić za jednym razem. Trzeba by było być robotem. Powiem szczerze, że efekt jaki do tej pory osiągnąłem jest bardziej niż satysfakcjonujący, jak na w zasadzie pierwszą rzeźbę, a to motywuje do dalszej pracy. Jak widać na fotografiach główny zarys modelu już się powoli uformował. Muskulatura jest w zasadzie skończona, za wyjątkiem łap, przy których zapowiada się nieziemsko wymagający test cierpliwości oraz mięśni szyjnych i karku. Mięśniom pleców za bardzo nie poświęcałem większej uwagi za wyjątkiem uchwycenia samych zarysów ponieważ praktycznie w 80% będą pokryte sierścią. Wzdłuż kręgosłupa poprowadziłem już "stelaż" będący bazą do uformowania najeżonego futra. Zapewne już zauważyliście zdecydowałem się ostatecznie na dodanie wilkołakowi ogona. Jednak koncepcja wikołaka przedstawiona w grze Skyrim ostatecznie zwyciężyła nad modelami GW. Model jest już z drugiego pieczenia. Tutaj chciałbym nadmienić, że Fimo to jest po prostu produkt cudowny. Rzecz jasna nie na miejscu było by tu porównywanie go do GS'u czy BS's jednakże osobiście pracuje mi się na niej o wiele lepiej. Zawsze można coś poprawić, oczywiście pod warunkiem że nie utwardziliśmy masy. Chociaż powiem szczerze, że nawet i po utwardzeniu obróbka papierem ściernym czy pilniczkiem jest bezproblemowa i idzie jak po maśle. Zaopatrzyłem się w dwie dodatkowe kostki, beżową wykorzystam do futra, zieloną natomiast przeznaczę na dodatki. Warto również wspomnieć, że narzędzia zwane ClayShapers to jest coś bez czego chyba nie da rady się obejść przy poważniejszych pracach rzeźbiarskich. Ja swoje nabyłem w Lidlu, gdzie zresztą można często dostać naprawdę ciekawe rzeczy. Na dziś to było by wszystko ja wracam do nauki....
Pozdrawiam Logan

Zobacz też:
-The Redmaw W.I.P. part 1
-The Redmaw W.I.P. part 2










Brak komentarzy: