
Witam serdecznie! Sesja na mojej uczelni zaczęła się na dobre, tymczasem ja znalazłem chwilę i skończyłem od dawna nieskończony model. Biedaczek czekał na warsztacie jakieś 4 miesiące. Stety niestety jest to Finecast. Nowe modele "fajnkastowe" do których formy robione były specjalnie są świetne, czego o starych na siłę przerobione na Finecast nie można powiedzieć. Model suma-sumarum jest bardzo przyjazny, i wdzięczny w malowaniu. Z efektu jestem zadowolony. Wydaje mi się, że udało mi się jakoś "zamalować" "pudelkowatość" tego wilka, tzn chodzi mi o to że nie wygląda tak "zabawkowo" jak w wykonaniu GW. A co Wy o tym sądzicie? Jeżeli macie jakieś uwagi proszę o komentarz. :)
Zainteresowanych kupnem odsyłam :
ebay